Widziałam niedawno cudne korale, które idealnie pasowały do mojego dzisiejszego stroju. Tylko gdzie to było? Nie potrafię tym razem skojarzyć obrazu z miejscem. Moją uwagę przykuły w tym właśnie momencie piękne broszki na wystawie jednego ze sklepów. Eureka! Właśnie o to mi chodziło. Korale zostały zapomniane równie szybko, jak wcześniej pojawiły się w mojej głowie. W tej chwili liczyła się dla mnie cudna biżuteria, artystyczna, ręczna robota, która przyciągała uwagę na wystawie sklepu. Szybko przeliczyłam mój budżet. Jeśli nie będę szaleć z wydatkami, to do pierwszego powinno wystarczyć. Tylko, czy zakup pięknej broszki to jeszcze wydatek na artykuły codziennej potrzeby, czy może już zakupowe szaleństwo i konsumpcja, której ze względu na przekonania chciałam za wszelką cenę uniknąć? Sama nie wiem, takie rozterki to naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Zwłaszcza, że błyskotki na wystawie kuszą swoim pięknem. Trudno. Raz się żyje!
Naszyjniki, korale broszki - biżuteria i rękodzieło