W każdym razie ucieszyłam się bardzo, bo idealnie trafił w mój gust. Gdy trochę ochłonęłam, zaczęłam układać sobie w głowie pewne fakty. Rzeczywiście, nigdy nie zapytał mnie wprost czy chciałabym perfumy Givenchy czy może jakieś inne, ale sprytnie wyciągnął ze mnie tę informację mimochodem. Poszliśmy kiedyś razem do perfumerii, by kupić prezent dla jego siostry. Podsuwał mi pod nos kolejne zapachy a to perfumy Calvin Klein damskie, a to kobiece i zmysłowe Chanel. Ja miałam mu oczywiście tylko doradzić, tymczasem on dokładnie obserwował, jakie zapachy podobają mi się najbardziej. I choć z przyjemnością wąchałam na przykład perfumy Givenchy czy Kate Moss, to w zachwyt wprawiły mnie zupełnie inne, co mój narzeczony skrzętnie zanotował sobie w pamięci.
Perfumy Cacharel