Poza tym ja za każdym razem upierałam się przy tym, że dekoracje sal nie są moją mocną stroną i że chcę ronić zaproszenia ślubne, ale zawsze słyszałam nie, nie bo mam za mało ludzi, nie, bo jesteś w tym dobra, nie bo dekoracje łódź to twoja robota, i cały czas tylko podnosił mi stawkę. Ale to ani mnie nie przekonywało ani nie dawało w pełni satysfakcji, a kiedy myślałam o tym, żeby zająć się samemu projektowaniem zaproszeń, miałam wyrzuty sumienia w stosunku do niego, czułam się wtedy jakbym go zdradzała. Ale po jakimś czasie wpadłam w końcu na pomysł, ze mogę rozkręcić coś własnego i zamiast wykonywania dla niego dekoracji, mogłabym stopniowo się z tego wycofać i zostać współpracownikiem firmy dekoracje łódź. Tylko co on na to, ten mój nic nie słyszący szef, na pewno pierwsza jego reakcja będzie dramatyczna i patetyczna, on tak zawsze.
Zaproszenia ślubne i dekoracje weselne